środa, 23 kwietnia 2014

ROZDZIAŁ 1

*Oczami Bruny*
Obudziłam się cała zalana potem. To było normalne. Kolejna nieprzespana noc przez wspomnienia, które męczyły mnie nawet w snach, a raczej w koszmarach. Czułam obrzydzenie do siebie. Nienawidziłam swojego ciała i całego mojego życia. Chciałam zniknąć z powierzchni ziemi bo tak byłoby najlepiej. Wiele razy próbowałam już popełniać samobójstwo, ale za każdą moją próbą zrobienia tego coś mi przeszkadzało, a raczej ktoś. Mianowicie moja przyjaciółka, Rafaella. Gdyby nie ona, dawno bym wąchała kwiatki od spodu 3 metry pod ziemią. Raz próbowałam podciąć sobie żyły, ale Raf przyszła do mnie i szybko zatamowała krwotok. Od tego czasu często do mnie dzwoni i upewnia się, że nic mi nie jest. Po zakończeniu rozmyśleń zsunęłam się zwinnym ruchem z łóżka, podeszłam do szafy i zaczęłam wyciągać ciuchy, które miałam zamiar dzisiaj ubrać. Gdy już jakieś wybrałam to udałam się z nimi do łazienki, stanęłam przed lustrem i poczułam znowu to samo ... obrzydzenie, wstręt, odruch wymiotny na sam mój widok. Wyciągnęłam z szufladki moją kosmetyczkę, a z niej malutką, metalową żyletkę. Z uśmiechem przyłożyłam ją do swojego nadgarstka i wykonałam szybkie cięcie. Powtórzyłam czynność kilka razy. Patrzyłam, jak moja krew strumykami cieknie na białą umywalkę. W tym momencie leciutko uniosłam kąciki ust. To mnie odprężało, pozwalało choć na chwilę zapomnieć, oderwać się od szarości dnia codziennego. Chwilę jeszcze odczekałam i przemyłam świeże rany wodą, wzięłam orzeźwiający prysznic i ubrałam się. Moje włosy uczesałam i pozostawiłam rozpuszczone. Ostatni raz spojrzałam na siebie szybko w lusterku i opuściłam łazienkę. Chwyciłam pospiesznie swój telefon i wyszłam z mojego domu.
*Oczami Neymara*
Rano obudziły mnie promienie słoneczne, które wpadały przez wielkie okna do pomieszczenia, w którym się znajdowałem. Przetarłem ręką oczy i zobaczyłem, że obok mnie leży jakaś dziewczyna. Nie miałem zielonego pojęcia, kim ona jest. Po wczorajszej imprezie urwał mi się film. Wyplątałem się z objęć blondynki i zszedłem z łóżka. Wsunąłem na siebie spodnie opuszczone w kroku i biały t-shirt. Po chwili opuściłem cicho pokój i udałem się do wyjścia z budynku. Rozejrzałem się po okolicy, ale nie widziałem żadnych znajomych ulic, domów itd. Przeczesałem palcami włosy i pociągnąłem z flustracją za ich końcówki.
- Kurwa, gdzie ja jestem? - powiedziałem sam do siebie. Wyciągnąłem z kieszeni spodni swój telefon i włączyłem nawigację. Okazało się, że jestem 40 kilometrów od mojego domu. Co mnie tu do cholery jasnej doprowadziło? Z resztą ważniejsze jest to, jak ja teraz wrócę do domu...
*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*
Hej Kochani :* . No i mamy pierwszy rozdział :) . Bardzo się cieszę z Waszych komentarzy <3 . Zmotywowały mnie do dalszego pisania. Rozdział jest krótki i niezbyt ciekawy, ale Ci , którzy będą cierpliwi i poczekają jeszcze trochę, doczekają się nieco ciekawszych wydarzeń. To są dopiero początki mojego bloga i dlatego jest tak nudno. Z czasem rozdziały będą nieco dłuższe i fajniejsze ( wiem to bo mam napisane jeszcze kilka następnych ;) )  No to czekam na kilka komentarzy pod rozdziałem i dodaję kolejny :D
Kocham Was <3 Jesteście wspaniali :*                                   
CZYTASZ = KOMENTUJESZ 

5 komentarzy:

  1. Super rozdział :)
    Trochę szkoda tej Bruny, że tak się tnie..
    Mam nadzieję, że kolejne rozdziały będą dłuższe!
    Czekam na następny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się jak najszybciej dodać 2 rozdział :) dziękuje za komentarz <3

      Usuń
  2. Dzięki, ze poinformowałaś mnie o swoim blogu :) nie żałuję, że tu zajrzałam :)
    Mam nadzieję, że Bruna się opamięta i przestanie ciąć...wgl dlaczego to robi ?! To strasznie mnie ciekawi...
    Informuj mnie o nowych rozdziałach jeśli możesz :))
    Zapraszam rowniez na moje opowiadania :)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo będzie wyjaśnione, dlaczego to robi :) Chętnie zajrzę na Twoje opowiadania i skomentuję :*

      Usuń
  3. Wybaczam ci, że pierwszy rozdział jest taki krótki. I dzieje się w nim dużo, nie przesadzaj xD
    Biedna Bruna :C Tnie się, bo miała spieprzone życie, ehh :/
    A Neymar? Budzi się obok jakiejś blondynki 40 km od własnego domu... Już widać, jak lubi poszaleć na imprezie xD
    Czekam na dwójkę *.*

    OdpowiedzUsuń